Cudze chwalicie…

Zbiornik „Wydra” na terenie dawnej kopalni dolomitu w Pieczyskach

Ponad dwa lata temu napisałem krótko o rekultywacji dawnego wyrobiska wapienia na terenie byłego Zakładu Górniczego Cementowni „Szczakowa”, zlokalizowanego w dzielnicy Pieczyska miasta Jaworzno w województwie śląskim. W ramach projektu, wspartego funduszami unijnymi, na zdegradowanym terenie pogórniczym powstał obszar rekreacyjny, który szybko zyskał miano „Polskie Malediwy”. Teraz okazuje się, że zachwycają się nim m.in. angielscy turyści. Artykuł pt. Inside the hidden „Maldives of Poland” – with crystal-clear waters and £2 beers w „Daily Mail” został zauważony przez polskie media, m.in. Onet.

Jedna z licznych tablic informacyjnych na przyrodniczej ścieżce edukacyjnej w Arboretum Park Gródek w Jaworznie, znanym pod nazwą „Polskie Malediwy”

Z Warszawy do Jaworzna jest około 300 kilometrów ale… podobne atrakcje można znaleźć bliżej stolicy. Obwodnice na drogach krajowych, ekspresowych, o autostradach nie wspominając, powodują, że podróżując po kraju mijamy wiele ciekawych miejscowości, w których warto się zatrzymać, nie tylko „na kawę”.

Przykładowo, Szydłowiec jest niewielkim powiatowym „miastem na kamieniu” na trasie z Radomia do Kielc, wybranym przez AI jako najpiękniejsze miasto w województwie mazowieckim. Wiadomo, że miasto rozwinęło się w związku z położeniem na „szlachetnym” podłożu geologicznym – jurajskim szydłowieckim piaskowcu, który powstawał około 190 mln lat temu, w czasach kiedy na terenie dzisiejszej Polski żyły dinozaury. Natomiast tradycja wydobywania i obróbki piaskowca sięga początków XV wieku. W drugiej połowie XX w. był on wykorzystywany m.in. do budowy wielu reprezentacyjnych budowli (np. w Warszawie gmachy Muzeum Narodowego i dawnego Muzeum Wojska Polskiego w Alejach Jerozolimskich, budynki MDM-u, elementy Pałacu Kultury i Nauki). Przykłady kunsztu szydłowieckich kamieniarzy (rzeźby, płaskorzeźby oraz ornamentowane płyty nagrobne) można zobaczyć na powstałym około 1800 roku cmentarzu parafialnym. Dzisiaj w granicach miasta istnieją dwa wyrobiska po dawnych kopalniach cenionego materiału budowlanego: „Podkowiński” i „Pikiel”. Oba stanowią ważne stanowiska dokumentacyjne dla geologów. Jedno z nich zostało już zrekultywowane i stało się miejscem wypoczynku dla mieszkańców, ale także przyjezdnych. Zwłaszcza, że w mieście można także wypoczywać nad zalewem na rzece Korzeniówce oraz obejrzeć wiele innych atrakcji: wieżę ratuszową, zamek na wyspie, a w nim Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych.

Ocios skalny i zalana część dawnego kamieniołomu „Podkowiński” w południowej części Szydłowca

Nie podejmuję się prezentować tutaj wielu innych podobnych przykładów zrekultywowanych terenów, które zyskują na „wartości”, jako miejsca wypoczynku, rekreacji oraz… edukacji. Zwłaszcza, że post o Pieczyskach w 2023 roku zakończyłem stwierdzeniem: „pracy związanej z rekultywacją terenów zdegradowanych m.in. specjalistom z zakresu ochrony i inżynierii środowiska nie zabraknie jeszcze przez wiele lat…”.

Tablica informacyjna na ścieżce edukacyjnej w dawnym kamieniołomie „Podkowiński”

Wspomnę jednak o krakowskim Parku i Zalewie Zakrzówek oraz Krzemionkach Podgórskich, a także polskich parkach jurajskich w Bałtowie, w Solcu Kujawskim, i w Krasiejowie.

Zalew Zakrzówek w Krakowie – widok przed rekultywacją terenu dawnej kopalni wapienia

PS. Warto, przy tej okazji, odnotować fakt, że moja strona domowa funkcjonuje już 5 lat, a od września 2020 roku ukazało się na niej 58 postów. W tym okresie (jak podają najnowsze statystyki) pojawiło się na stronie 6 396 gości, którzy odwiedzili stronę główną i/lub podstrony 14 700 razy. Wszystkim odwiedzającym dziękuję za zainteresowanie przedstawionymi zagadnieniami.

Warszawa, 30 września 2025 r.