
Studium przypadku (case study) jest typowym elementem procesu dydaktycznego, zwłaszcza gdy trzeba wyjaśnić jak ogólne zasady, czyli teoria, sprawdzają się w praktyce. W rozważaniach na temat „OOŚ” wskazałem m.in. na realizację w Zespole Ochrony Powierzchni Ziemi PW, obok wykładów, także ćwiczeń projektowych. Dodatkowo, w ramach działalności eksperckiej wykonaliśmy dziesiątki opracowań w standardowym formacie raportu OOŚ oraz wiele ocen środowiskowych o indywidualnym celu i zakresie. Stąd temat tzw. „Pałacu Saskiego”. Niektórzy pytają: Co się dzieje z (nie)odbudową Pałacu Saskiego? Ja spróbuję napisać trochę, co się działo w tej sprawie w ostatnich dwudziestu pięciu latach, bo…
„Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn”
Arystoteles
Ćwierć wieku temu
W 2001 roku opracowaliśmy w firmie EcoExPol, spółce Politechniki Warszawskiej z przedsiębiorstwem Exbud, Ocenę oddziaływania na środowisko zamierzenia inwestycyjnego pod nazwą „Odbudowa Pałacu Saskiego w Warszawie dla potrzeb NBP” [i]. Gdy prezesem banku centralnego został Profesor Leszek Balcerowicz, pokazanie społeczeństwu, że NBP dysponuje tak dużym kapitałem inwestycyjnym uznano za „niepolityczne” – koncepcja zbudowania nowej siedziby banku upadła. Było to tzw. pierwsze podejście do tego inwestycyjnego pomysłu, który… powrócił po kilku latach. W czerwcu 2004 roku opracowaliśmy kolejny „Raport o oddziaływaniu na środowisko planowanej odbudowy Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla przy Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie” [ii]. Na etapie zabudowy i zagospodarowania terenu wnioskodawcą był Urząd Miasta st. Warszawy, który miał także być inwestorem i przyszłym użytkownikiem inwestycji celu publicznego, z przeznaczeniem jej na działalność muzealną i reprezentacyjno-biurową. Obowiązek sporządzenia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko został orzeczony w postanowieniu nr 16/Śr/04 z dnia 31 marca 2004 r. przez Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy. Poniżej kilka elementów graficznych z opracowanego w 2004 roku raportu OOŚ.


W ramach prac przygotowawczych zinwentaryzowana została zieleń zlokalizowana w północno-wschodniej i południowo-wschodniej część Ogrodu Saskiego, w miejscach dawnego Pałacu Brühla i przy ul. Królewskiej w Warszawie, a sporządzona inwentaryzacja zieleni zakładała konieczność usunięcia około stu drzew i krzewów rosnących w obrysie inwestycji.



Nie wchodząc w szczegóły techniczne, warto jedynie wspomnieć, że wnioski z raportu wskazywały m.in. na konieczność znaczącej ingerencji w istniejącą zieleń miejską, ukształtowaną w okresie około sześciu dekad na obrzeżach Ogrodu Saskiego. We wnioskach stwierdzono m.in., że „… realizacja inwestycji wiąże się z koniecznością likwidacji zieleni miejskiej na terenie zajmowanym dawniej przez pałace”, oraz że „… z uwagi na bliskość Ogrodu Saskiego – cennego kompleksu parkowego jest to lokalizacja wymagająca szczególnej staranności w doborze rozwiązań technicznych wpływających na poziom wód gruntowych podczas realizacji inwestycji”.
Jakkolwiek zadaniem autorów raportu OOŚ było jedynie określenie skutków środowiskowych przedsięwzięcia, to warto dodać, że już wtedy wybrzmiewały kwestie pozaśrodowiskowe, tzn. co ma być odbudowane: królewska rezydencja, czy dom dochodowy Iwana Skwarcowa i w jakim stylu (z jakiego okresu) odbudować Pałac Saski i Brühla oraz jaka ma być szczegółowa koncepcja zagospodarowania przestrzeni kubaturowej pałaców. Dodatkowo koncepcja inwestycji obejmowała m.in. zbudowanie dwupoziomowych podziemnych parkingów/garaży na 1040 miejsc postojowych, dlatego należało odpowiedzieć na pytanie: co zrobić z zachowanymi oryginalnymi podziemiami i fundamentami (bo budowa niezbędnych podziemnych parkingów oznaczała ich likwidację)? Ostatecznie projekt odbudowania pałaców znowu upadł i… powrócił trzeci raz w czasach definiowania przedsięwzięć na zasadzie „czym większe tym lepsze”.
Ostatnie pięć lat
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Prezydenta Andrzeja Dudy, przyjął specustawę realizacyjną z dnia 11 sierpnia 2021 r. o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie (Dz.U. 2021 poz. 1551), w której zapisano, że inwestycja celu publicznego pn. „odbudowa Pałacu Saskiego” zostaje wyłączona z procedury oceny oddziaływania na środowisko. I już! Dziwnie, w specustawie zabrakło refleksji historycznej i odpowiedzi na wcześniej stawiane pytania oraz ustosunkowania się do już sformułowanych wniosków. W 2022 przystąpiono do ponownego odkopywania fundamentów, które wraz ze zmianą władz centralnych w 2023 roku zostały lekkomyślnie pozostawione bez zabezpieczenia na działanie zimowych czynników atmosferycznych. Znowu zastanawiano się, co z tym projektem zrobić? I tym razem z kolei uznano, że wstrzymanie przedsięwzięcia będzie „niepolityczne”. Jest ustawa sejmowa, więc proces inwestycyjny odbudowy „pałaców” trzeba kontynuować – przez Spółkę Celową Pałac Saski. Aby udostępnić teren pod inwestycję postanowiono usunąć zieleń, która rozrosła się od czasu wysadzenia pałaców przez Niemców w 1944 roku. Za zgodą Mariusza Frankowskiego, wojewody mazowieckiego, na terenie planowanej inwestycji w lutym 2026 roku wycięto 74 drzewa (głównie lipy, dęby i klony) oraz wiele grup krzewów, co ma umożliwić dalsze badania archeologiczne (które rozpoczęto 16 marca 2026 r.) i właściwe prace budowlane.

Teren pod budowę Pałacu Brühla – widok w stronę ulicy A. Fredry i Wierzbowej

Teren pod budowę „Pałacu Saskiego” – widok w stronę budynku Metropolitan
Nie do mnie, inżyniera inżynierii środowiska, należy snucie dywagacji historycznych, tworzenie legend, czy pisanie „bajek z mchu i paproci”. Dlatego w tym miejscu posłużę się tekstem prof. dra hab. inż Lecha Królikowskiego pt. „Czy rosyjska kamienica będzie Pałacem Saskim?”. Ciekawe rozważania przedstawiła także Profesor Małgorzata Omilanowska-Kiljańczyk, członek Rady Odbudowy Pałacu Saskiego. Tych artykułów prawdopodobnie nie czytali autorzy spotu reklamującego odbudowę „Pałacu Saskiego”, który wysłuchałem w radio Tokfm 12 marca 2026 roku. W uszach brzmiała mi piosenka Wacława Stępnia i Zdzisława Gozdawy pt. „Budujemy nowy dom”, z tekstem „od piwnicy aż po dach niech radośnie rośnie gmach”, w wykonaniu Karin Stanek i Wojciecha Gąssowskiego. Wciąż jednak nie wiadomo, czy będzie to pałac saski czy ruski. Na przygotowanie inwestycji wydano już ponad 80 mln zł, a termin jej ukończenia w 2030 roku jest oczywiście nierealny. Dodatkowo plany dotyczące tej inwestycji mają już istotny wpływ na inne przedsięwzięcia modernizacyjne w centrum stolicy. Natomiast wszystkie wcześniej podniesione kwestie i pytania nadal pozostają otwarte…
29 kwietnia 2026 r.
[i] Kulig A., Tomkiewicz T. W. (2001): Ocena oddziaływania na środowisko zamierzenia inwestycyjnego pod nazwą „Odbudowa Pałacu Saskiego w Warszawie dla potrzeb NBP” (dla NBP). Warszawa.
[ii] Kulig A., Tomkiewicz T. W. (2004): Raport o oddziaływaniu na środowisko planowanej odbudowy Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla przy Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie (dla Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy). Warszawa.